- Było dla ciebie coś
nieprzyjemnego, co musiałaś zrobić w łóżku?
- Raczej nie. Wszystko lubię, im
większa perwersja, tym lepiej. Jedyne, czego nie lubię, to zbyt młode chłopaki.
Kiedyś chciałam dowiedzieć się, jak to jest pracować dla agencji. Umówiłam się
z jednym sutenerem i wysłałam mu zdjęcia. Jednak zrezygnowałam, bo wydawało mi
się, że to są jednak zbyt małe stawki jestem w stanie w miłej atmosferze, w
hotelowym pokoiku zarobić więcej w całą noc, ale dając dupy tylko jednemu
gościowi, a nie kilku. I ten chłopak, jak zobaczył moje zdjęcia, koniecznie
chciał się spotkać prywatnie. Oczywiście za kasę. Dogadałam się z nim na 400
zł. Za dwie godziny i to on miał przyjechać do mnie i wynająć pokój na godziny.
Kiedy stanęłam pod drzwiami z numerem, który podał, to myślałam, że się
pomyliłam, bo z wewnątrz dochodził płacz dziecka. Nieśmiało zapukałam i drzwi
otworzył mi niższy ode mnie chłopak, dość otyły, ale w sposób, w jaki
tłuszczyku nabierają małe słodkie bobaski dokarmiane przez babcie. Na oko
równie dobrze mógł mieć osiemnaście lat, co dwadzieścia pięć. Musiałam wyglądać
na zaskoczoną, bo go to zbiło z tropu. Otworzył szerzej drzwi i przywitaliśmy
się. Przeprosiłam go za moje zdziwienie, ale po postu wyraźnie słyszałam płacz
dziecka.. Okazało się, dźwięk dochodził z włączonego telewizora. Odetchnęłam z
ulgą. Na biurku przy ścianie leżały piękne różowe róże i słodycze Rafaello.
Oprócz tego dwie butelki z jogurtem waniliowym do picia, jedna z nich otwarta.
Jak się całowaliśmy, to w ustach miałam smak lepkiego jogurtu połączonego z
czymś, co przypominało mleko matki… Nie wiem, jak smakuje mleko matki, ale może ten jego chłopięcy wygląd nasuwał mi
takie skojarzenia. Po seksie miło porozmawialiśmy leżąc na łóżku. Potem jeszcze
chciał lizać mi cipkę. Nie miałam orgazmu, choć byłam podniecona i udawałam, że
mam.
- Miałaś orgazm? Kurde, a jakie to ma dla niego znaczenie?
- Tak, miałam.
- To fajnie. Bo wiesz, dziewczyny u
mnie na mieszkaniu to udają.
- Skąd wiesz?
- Bo mi to mówią – uśmiechnął się.
To dla nich rutyna, zwykła mechanika.
Zauważyłam, że w ogóle nie dobierał
się do moich piersi i nawet nie uchylił koronkowego stanika, żeby je sobie
obejrzeć. Widocznie podniecają go cipki. W rozmowie powiedział mi, że ma 23
lata, czyli 8 lat młodszy ode mnie! Ale żaden z tych dwa razy starszych od
niego facetów nie dał mi na pierwszym spotkaniu kwiatów i czekoladek. To było
naprawdę bardzo miłe. Na pożegnanie dołożył mi jeszcze stówę premii. Nie wiem,
czy takie są zwyczaje w agencjach, ale to było fajne. Można powiedzieć, że
zachował się z klasą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz