W mojej wsi stylizowanie sie na dziwke to jest trendy sprawa. A ze po alkoholu lepiej sie rozmawia, wiec mamy chodniki zapchane dziwkami najebanymi tak, ze nawet mnie zadko sie to zdarza. I zaczynam myslec, ze reszta kraju jest za nami daleko w tyle, bo to co sie dzieje np w Irlandii to w naszym "zacofanym" kraju pewnie nigdy sie nie wydarzy. Doniesienia ostatnich dziennikow z Dublina: strzelanina na o'Connelu, dwie osoby nie zyja, morderstwo i gwalt w szkole, sprawca wsadzil ofierze butelke w pochwe. W porownaniu z naszymi rewelacjami lokalnymi, ze na rondzie jest syf, to tamten swiat jeszcze dlugo nie bedzie naszym.
Siedze w fajnym hotelu, po zajebistym seksie i mysle, ze kazdy dostaje to, co powinien dostac. Ludzie dobieraja sie wedlug jakiegos boskiego kodu, uwarunkowan mentalno-biograficzno-technicznych. Dlaczego dzisiaj jestem tu i jest mi dobrze? Nie wiem. dlaczego nie poszlam na jedyne sluszne studia pod nazwa "prawo albo medycyna"? Nie wiem. Przeciez ja sobie charakteru nie wybieralam. Zbuntowalam sie i tyle. gdyby wszedzie bylo tak samo to zycie nie byloby ciekawe. Nie ma slusznych wyborow. Nawet dziwki na o'Connelu maja swoje miejsce w swiecie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz